Barman na wesele. O co pytać? Wódka weselna

Dlaczego nie bierzemy wódki weselnej od młodej pary.

Do napisania tych kilku zdań, skłoniło mnie kolejne pytanie przyszłej młodej pary podczas targów ślubnych w Katowicach. Kropla, która przelała czarę, masa krytyczna została osiągnięta, najwyższy czas rozprawić się z tematem wódki weselnej na bar.

W Vindebar naszą nadrzędną zasadą jest kompleksowość. Kompleksowość to zapewnienie modułu barowego, obsługi (nie będę pisał „profesjonalnej obsługi”, bo słowo to w branży mobilnych barów zostało ostatnio bardzo mocno zdewaluowane), szkła, lodu oraz produktów, w tym alkoholu (także wódki). Kompleksowość to w skrócie poczucie komfortu zapewnione młodej parze. W momencie podpisania umowy, młodzi mogą zapomnieć o nas do dnia wesela.

Uwierzcie, będziecie mieli ważniejsze rzeczy na głowie przed Waszym ślubem niż to, żeby jeszcze pamiętać ile i czego zapewnić barmanom. Poza tym, jeżeli barmani są, jak deklarują profesjonalni, sami przecież wiedzą najlepiej, czego im potrzeba. Poza tym, o portfolio alkoholowym decydują wybrane do karty koktajle. Kompleksowość to kompleksowość! Basta! Nigdy nie bierzemy, ani też nie wymagamy zapewnienia wódki na bar, ani żadnych innych rzeczy na bar. NIGDY!

Długo zastanawiałem się, dlaczego tak dużo grup (w zasadzie ciężko znaleźć kogoś, kto tego nie wymaga) wymaga zapewnienia określonej liczby butelek wódki weselnej na bar. Koronną argumentacją jest to, że wódka weselna i tak musi zostać zakupiona, więc po co barmani mają kupować jej więcej ze swojej strony, skoro mogą wziąć ją z puli weselnej. Dzięki temu, Młoda Paro, nasza oferta będzie korzystna cenowo i na pewno atrakcyjniejsza od innych. Czyżby? Policzymy to za chwilę.

Przede wszystkim, decydując się na koktajl bar na weselu, chcielibyście, żeby bar cechował się różnorodnością proponowanych koktajli, czyż nie? Wymaga to zapewnienia odpowiedniej liczby syropów, owoców, dodatków oraz alkoholi. Różnorodnych alkoholi… Dobra, policzmy to po prostu.

Załóżmy przykładowe wesele na 100 osób. Oprzemy się na naszym pakiecie 2.0, w którym kalkulacja zakłada 5 koktajli na osobę. W kontrze postawimy pakiet proponowany przez firmę z branży barów weselnych, w którym to proponują nielimitowaną liczbę koktajli przez całe wesele. Wow, nasze 5 porcji / osoba, czyli 500 porcji kontra opcja no limit. Skąd mam to info? Jak pisał Paolo Coelho (jeden z moich ulubionych antybohaterów twórczości literackiej) „informacja to jeden z najdroższych towarów na świecie”.

Mamy w firmie specjalny oddział, który dwa razy w roku zapuszcza się w otchłań internetu i bada konkurencję oraz pozostałe firmy z branży barów mobilnych. Oprócz kalkulacji i ofert, naszym łupem padają takie smaczki jak skopiowane 1:1 teksty naszych ofert (czyli nie tylko my badamy innych ;), kilka razy dostaliśmy zdjęcia naszych koktajli oraz zdjęcia z naszych realizacji. Nagminne jest kopiowanie naszych wpisów, nazw pakietów itd. Ale wróćmy do sedna, a z koktajl żartami rozprawimy się kiedy indziej.

Mamy ten pakiet 2.0, czyli 500 porcji. Wybieramy do menu np. mojito, sex on the beach, blue lagoon, whisky sour, aperol spritz, pina colada, margarita i powiedzmy cosmopolitan.

Co potrzebujemy z alkoholi?

  • gin
  • wódka
  • rum
  • tequila
  • whisky
  • apero
  • prosecco

Zakładając, że z każdej butelki 0,7 mamy 17,5 porcji alkoholu bazowego (przy założeniu, że porcja to 40 ml), na 500 porcji potrzebujemy 28 i pół butelki. Przeanalizujcie sobie teraz, ile butelek np. rumu, czy whisky zapewnione macie w innej ofercie. Założę się, że nie więcej jak 2-3 butelki z jednego rodzaju. W sumie, jak policzycie, może uzbieracie 10-12 butelek kolorowych alkoholi w obiecanej opcji no-limit? To o co chodzi? Ano o to, że opcję no-limit gwarantuje Wasza wódka weselna, której przecież będzie pod dostatkiem. Pomysłowe…

Porównajcie teraz, czy nasza droższa oferta, gdzie zapewniamy już wszystko, jest naprawdę droższa od tańszego pakietu, w którym musicie jeszcze zapewnić wódkę weselną. Nawet jeżeli w dalszym ciągu okaże się, że nasza oferta jest droższa, sprawdźcie, czy w innej ofercie macie gwarancję tego, że w opcji no-limit do końca wesela będzie dostępny KAŻDY koktajl. Jeżeli tak, dajcie mi znać, bo chętnie poznam tajniki zrobienia 250 porcji mojito z 2 butelek rumu.

U nas macie gwarancję, że w założonym limicie koktajli, do końca wesela nie zabraknie żadnego z nich. Dlatego też, nie dajemy opcji no limit. Zakładamy 5 porcji koktajlu na osobę, ponieważ doświadczenie pozwala nam zakładać, że jest to ilość pozwalająca traktować ten pakiet jak opcję no-limit. W ciągu 12 lat organizowania barów weselnych, może 3 razy zdażyło się, że wyczerpaliśmy limit, przed końcem pracy. Mimo, że jesteśmy pewni naszych kalkulacji, ostatecznie budżet musi się zamykać, a biznes musi przynosić środki na pokrycie kosztów i nasze wakacje. U nas dostajecie zamknięty pakiet, ale z pełną świadomością, tego, co w nim zagwarantowane.

A co, gdy okaże się, że Goście weselni uprą się na jeden rodzaj koktajlu, np. od początku do końca będą pić mojito na rumie, którego butelka jest dwa razy droższa od wódki? To już nasze zmartwienie. Po pierwsze, duża część Gości pije to, co piją inni, bo nie znają niczego innego. Nasza w tym rola, by proponować różnorodność, dzięki czemu naprowadzamy na koktajle bazujące na innych alkoholach. A co, jeżeli trafimy na wyjątkowo świadomych miłośników mojito i za nic nie dadzą się namówić na nic innego? No nic, nasze ryzyko, ale obietnica to obietnica. Robiąc ponad 200 realizacji rocznie, możemy sobie pozwolić czasem na mała stratę. Przeżyjemy to, a Wasze zadowolenie być może przyniesie nam nowych Klientów i bilans się będzie zgadzał. W czasach social media, robienie brzydkich numerów jest biznesowym strzelaniem w stopy, w dodatku obie naraz. I w przynajmniej jedno kolano.

Tak więc, zamawianie baru weselnego pracującego na Waszej wódce weselnej jest tylko pozorną oszczędnością! Nie twierdzę, że nie można robić szałowych koktajli na wódce! Oczywiście, że można, sami takie robimy. Chodzi o to, że sami finansujecie dodatkowo, co powinno być już w pakiecie.

Argumentem zbijającym moją tezę może być to, że po co bar ma przywozić swoją wódkę, robiąc dodatkowe koszty, skoro może ją wziąć z puli weselnej, która i tak już jest zakupiona. Proste rozwiązanie; kupujecie wódkę weselną z opcją zwrotu nienapoczętych butelek, nie dajecie nic do baru, wtedy macie prawdziwą oszczędność!

Na koniec pytania kontrolne, które powinniście zadać barmanom, których rozważacie na swojej imprezie.

Czy jest i jeżeli tak, jaki jest limit koktajli w pakiecie?

Ile butelek kolorowych alkoholi wchodzi w skład pakietu?
Ile wódki weselnej powinniśmy zapewnić na bar?

Podsumowując. Nie twierdzę, że bar, który bierze wódkę weselną na bar jest złym barem. Jeżeli ilość wódki weselnej jest w rozsądnej proporcji do reszty alkoholi, ok. Zastanawiające powinno być to, kiedy macie obiecaną opcję no-limit, w specyfikacji wyliczone są ilości: gin x 2, rum x 2, whisky x 1 i może jeszcze kilka innych plus na start zapewniacie karton wódki weselnej, a może i dwa.

Marcin Szuścik

P.S.

Dlaczego o tym piszę? Postanowiłem, że wobec ogromnego wysypu grup barmańskich, będziemy walczyć z patologiami w branży barów weselnych. Jesteśmy legalnie działającą firmą, jesteśmy fair wobec naszych Klientów, podwykonawców oraz współpracowników. Staramy się wprowadzać dobre praktyki współpracy, eliminować te złe, wpływać na coraz lepsze postrzeganie naszej branży.